W 1999 roku młodzi oliwianie z Klubu Sportowego „Olivia” upomnieli się o historyczne miejsce do uprawiania sportu w Oliwie. Żmudne negocjacje z miejskimi urzędnikami trwały aż cztery lata. Młodzi entuzjaści w końcu otrzymali „zielony teren”, w formie użyczenia na trzy lata. Wówczas był to akt desperacji, ale innego wyjścia nie było. Była to jedyna alternatywa na dalsze funkcjonowanie klubu. Pasjonaci z KS „Olivia” nie mieli żadnych środków na inwestycję. Władze miasta nie miały zamiaru pomagać. Wcześniej oliwscy piłkarze grali na obiekcie Uniwersytetu Gdańskiego przy ulicy Wita Stwosza. Władze uczelni również nie miały dobrej woli dla społecznej inicjatywy młodych sportowców.

fot.myst
Marszałek Maciej Płażyński odbiera
podziękowanie z rąk zawodników Olivii
Z pomocą przyszedł oliwianin
Maciej Płażyński. Podjął mediacje z prezydentem Adamowiczem w sprawie użyczenia upragnionego terenu przy Kościerskiej. Namawiał sponsorów do zainwestowania w rewitalizację boiska. Dzięki niemu pomocy udzieliły firmy
Skanska, Energa, NDI, Inpro, Zarząd Morskiego Portu Gdańsk. Przy Kościerskiej pracował ciężki sprzęt budowlany udostępniony przez firmę Skanska, naprawiając to co zepsuły poprzednie władze. W tym samym czasie mieszkańcy, rodzice trenujących chłopców, przedstawiciele klubu oraz młodzież ofiarnie pracowali przy budowie ogrodzenia i przygotowaniu dwóch boisk do użytkowania. Oprócz miejscowych zapaleńców nikt nie wierzył, że tak śmiały projekt może się udać. Władze miasta tylko czekały na moment kiedy będzie można ogłosić upadłość oliwskiej inicjatywy. Jednak bezinteresowna praca przyniosła wielki sukces. Wybudowano dwa boiska trawiaste z pełnym ogrodzeniem. Doprowadził do tego prawdziwy oliwski zryw społeczny. Szczególne wyrazy podziękowania należą się
Zbigniewowi Polakow, Krzysztofowi Cybulskiemu, Bogdanowi Kowalewskiemu, Tomaszowi Treppa, Żanecie i Andrzejowi Trzcińskim, Jackowi Zawadzkiemu, Romanowi Karpińskiemu, Halinie i Zbigniewowi Sieradzkim, Zenonowi Kubińskiemu, Andrzejowi Mikolcz, Ryszardowi Ciszkowskiemu, Olafowi Dramowiczowi i wszystkim tym, którzy nie zostali tutaj wymienieni. Medialne akcję wspierały trójmiejskie media. Dziennikarze
Gazety Wyborczej, TVP3 oraz Radia Gdańsk czuwali nad powodzeniem tej niebywałej inicjatywy.

fot.tomasz dittmer
Młody oliwianin przed
obeliskiem upamiętniającym
sponsorów budowy stadionu
17 września 2005 roku uroczyście oddano do użytkowania oliwski stadion. Poświęcenia dokonał założyciel KS „Olivia”
o. Wiesław Rymarczyk. Stadion otrzymał imię
Franciszka Mamuszki – wybitnego oliwianina, pisarza, propagatora krajoznastwa, rekreacji, wychowawcy młodzieży.
Miejscy decydenci nie odpuścili. Nie mając innego sposobu, administracyjne chcieli zlikwidować cenne dobro społeczne. Uchwalili nowy plan zagospodarowania przestrzennego. Funkcję sportową zamieniono na parkingową. Radni będąc tylko maszynką do głosowania w rękach urzędników nie stanęli po stronie mieszkańców. Tym razem również dziennikarze pomogli oliwskiej inicjatywie i umowę przedłużono na następne trzy lata.
W 2006 roku przy stadionie oddano do użytkowania szatnie dla zawodników, pomieszczenie socjalne oraz kontener gospodarczy. Środki finansowe pozyskał radny Janusz Kasprowicz. Pomogły również firmy Saur Neptun, Polskie Linie Oceaniczne i Pol-Levante.

fot.agnieszka żuczkiewicz
KS Olivia to jedna wielka rodzina
Zarząd Klubu ma nadzieję, że władze Miasta zrozumieją w końcu ideę, która przyświeca oliwskim społecznikom.
To właśnie na boisku młodzież nabiera szacunku do drugiego człowieka, uczy się systematycznej pracy, nabiera potrzebnych w dorosłym życiu cech charakteru, staje się społecznie odpowiedzialna i fizycznie ukształtowana. Bez boiska nie było by Klubu, bez Klubu nie było by tego co dziś mamy, czyli
JEDNEJ WIELKIEJ RODZINY...
fot.paula kamińska
Zdjęcia obiektu przy ulicy Kościerskiej